Duża grupa pasjonatów (40 osób) z sekcji rowerowej #SPORTGAS, jednocząca cyklistów i pracowników licznych firm energetycznych z całej Polski, oficjalnie rozpoczęła sezon rowerowego 2026 podczas Rajdu Kwiatu Jabłoni. W dniach 7–10 maja bazą rajdową stał się położony pośród kwitnących sadów Pensjonat Wojtasówka w Obrazowie, leżący na malowniczym Sandomierskim Szlaku Jabłkowym. Przebieg całej imprezy idealnie definiowały słowa kluczowe: „chcę” i „mogę”.
Czwartkową rozgrzewkę stanowiła popołudniowa przejażdżka o długości 44 km. Trasa przez kwitnące sady doprowadziła nas pod XVII-wieczny dwór obronny Bogoriów-Skotnickich w Skotnikach, gdzie podziwialiśmy nienaruszoną staropolską rezydencję szlachecką wraz z zachowaną fosą. Prawdziwym wyzwaniem kondycyjnym, które idealnie „dosmaczyło” tę rundę, był wjazd do Sandomierza lessowym Wąwozem Św. Jadwigi. Nawet deszcz na ostatnich 10 kilometrach nie popsuł nam świetnych humorów i chęci do pedałowania przez kolejne trzy dni.
W piątek i sobotę ruszyliśmy na znacznie dłuższe dystanse, na których każdy jechał tyle, ile chciał i mógł. Piątkowa trasa (82 km lub wersja „SETKA”) wiodła przez Klimontów z renesansowym kościołem fundacji Ossolińskich oraz legendarne, monumentalne ruiny ufortyfikowanego pałacu Krzyż-Topór w Ujeździe, splądrowanego niegdyś przez Szwedów. Zamek zwiedziliśmy bardzo dokładnie, zachwycając się ogromnym rozmachem tej dawnej magnackiej posiadłości. Odwiedziliśmy również Opatów, podziwiając romańską kolegiatę św. Marcina oraz XIV-wieczną Bramę Warszawską, a pożywny obiad w ChilliCaffe szybko dodał nam nowych sił. Na koniec tego udanego dnia zobaczyliśmy jeszcze malownicze ruiny zamku w Międzygórzu.
Po tak intensywnym dniu pełnym rajdowych emocji cała grupa zasłużenie relaksowała się w saunie, zwłaszcza że majowa temperatura mocno nas w tym roku nie rozpieszczała.
Warto wspomnieć, że wymagającą „SETKĘ” (wiodącą m.in. obok kamieniołomów w Jurkowicach-Budach) wybrała zdecydowana większość uczestników. Z sukcesem ukończyło ją aż 27 osób. Nagrodą dla śmiałków, którzy po raz pierwszy pokonali ten królewski dystans, były prestiżowe koszulki Légion Cycliste, wręczone podczas uroczystego, ceremonialnego rozdania na wieczornej imprezie integracyjnej. Wielkie gratulacje należą się nowo zaprzysiężonym legionistom: Zuzannie, Dorocie, Ewelinie oraz Prezesowi Waldemarowi, który udowodnił, że jest rasowym zawodnikiem długodystansowym.
W sobotę pokonaliśmy 70 km, kierując się do Zawichostu, gdzie zobaczyliśmy historyczny wodowskaz wiślany z 1924 roku oraz wczesnogotycki kościół Św. Jana Chrzciciela. Po obiedzie w Gościńcu Ceglane Kąty w Dwikozach wzięliśmy udział w unikalnej lekcji geologii regionalnej i sedymentologii w nieczynnym kamieniołomie, poprowadzonej przez geologów z Oddziału Geologii i Eksploatacji. Po wykładzie właściciel sąsiadującej Winnicy Sandomierskiej zaprosił nas na zwiedzanie winiarni połączone z degustacją i zakupami jego wyśmienitych produktów. Na dalszym szlaku podziwialiśmy też XVII-wieczną kaplicę w Nowych Kicharach oraz historyczną latarnię chocimską, wzniesioną przez rycerzy w 1673 roku.
Niedziela przywitała nas piękną pogodą i przyniosła bardzo udany pobyt w przepięknym Sandomierzu. Rowerzyści, mający do wyboru trasę 36 lub 54 km, odwiedzili Wzgórze Zamkowe z Zamkiem Królewskim Kazimierza Wielkiego, Wzgórze Katedralne z gotycką bazyliką, Stary Rynek z charakterystycznym Ratuszem oraz imponującą Bramę Opatowską. Ostatnim, zachwycającym akcentem rajdu były Góry Pieprzowe, zbudowane z łupków kambryjskich, które osadziły się tam 500 mln lat temu. Widok na dolinę Wisły rozciągający się z tego wzniesienia na długo zapadnie nam w pamięć.
Rajd okazał się pełnym sukcesem. W większości mało uczęszczane przez samochody asfaltowe drogi oraz mocno pofalowany teren sprawiły, że odcinki były niezwykle urozmaicone i dynamiczne, pozwalając na świetny, interwałowy trening. Nie ma co zazdrościć – można po prostu do nas dołączyć przy kolejnej okazji!





