There are no up-coming events
logo
  
42. SETKA na trasie Szydłowiec – Iłża – Wąchock
 
#Sportgasowi kolarze 20 czerwca 2026 r. wybrali się w rejon północnego obrzeżenia Gór Świętokrzyskich.
 
Rajd rozpoczęliśmy w Szydłowcu na Rynku Wielkim. Jeszcze tylko wspólna fotografia pod siedemnastowiecznym pręgierzem, na tle pięknego budynku ratusza, i mogliśmy ruszać w drogę. Skierowaliśmy się na wschód, w stronę Iłży. Po drodze zatrzymaliśmy się przy pomniku wzniesionym w hołdzie żołnierzom Legionów Puławskiego, poległym w bitwie pod Pakosławiem w maju 1915 roku. Przed Iłżą rozpoczął się pierwszy, dość długi podjazd, który przypomniał nam, że jesteśmy już na przedgórzu, a nie w mazowieckiej Płaskopolsce.
Podjazd na wzgórze zamkowe, pod czternastowieczny zamek biskupów krakowskich w Iłży, choć krótki, okazał się dość poważnym wyzwaniem. Szybko zwiedziliśmy zamek, a szczególnie spektakularny był widok ze szczytu zamkowej baszty.
 
Przejazd z Iłży do Wąchocka prowadził w większości z górki, więc nie zajął zbyt wiele czasu.
W Wąchocku, zgodnie z planem, zwiedziliśmy Opactwo Cystersów, założone tu w 1179 roku. Klasztor zachwycił nas architekturą z romańsko-gotyckimi elementami. Zakonnik w roli przewodnika oprowadził nas po zakamarkach kompleksu klasztornego i opowiedział wiele ciekawostek.
Prosto z klasztoru udaliśmy się na obiad do restauracji Lubię Słodkie. Zjedliśmy pożywny posiłek, po którym zrobiło się nam tak błogo, że zapomnieliśmy zajechać pod pomnik wąchockiego sołtysa. Za Zalewem Wąchockim czekał na nas najtrudniejszy odcinek trasy. Szlak był piaszczysty, rozjeźdżony przez samochody, forsowaliśmy strumienie i przedzieraliśmy się przez nadrzeczne chaszcze. Przygoda, przygoda.
 
Dalej na szlaku czekało na nas miasto Skarżysko-Kamienna, gdzie postanowiliśmy zatrzymać się na kawę i lody. Za Skarżyskiem czekały na nas dwa dość poważne podjazdy: pod Białą Górę oraz na wzniesienie między wsiami Radęcin i Borki. O ile do Wąchocka narzekaliśmy na monotonność jazdy asfaltem, o tyle ten odcinek okazał się znacznie bardziej wymagający. Nawierzchnia gruntowa z dużą ilością rumoszu skalnego wychodzącego z podłoża nie ułatwiała jazdy. W nagrodę czekał na nas spektakularny sześciokilometrowy zjazd – niektórzy mieli na liczniku prawie 60 km/h.
 
Na wjeździe do Szydłowca przywitała nas gotycko-renesansowa rezydencja rodów Szydłowieckich i Radziwiłłów. Zamek na wyspie, otoczony pięknym parkiem, zrobił na nas duże wrażenie.
 
Jeszcze chwila i z powrotem byliśmy na rynku w Szydłowcu. Tu odbyła się ceremonia pasowania nowego członka Légion Cycliste. Luca, gratulujemy i liczymy, że będziesz wierny naszej zasadzie – Pédale ou crève! 😉
 
 
20260620 10261220260620 10331320260620 11123720260620 11255420260620 13161620260620 13394220260620 15324620260620 19260620260620 194053